czesc               Miło mi, że tu trafiliście i cieszę się, że zainteresowaliście się moimi fotografiami. Nazywam się Marcin i jestem jedynym fotografem Thousand Frames. Mogę być do Waszej dyspozycji i jestem otwarty na nowe wyzwania. Na co dzień pracuję w agencji reklamowej oraz w wydawnictwie prasowym. Od kilkunastu lat pasjonuję się fotografią reportażową, od kilku fotografią ślubną. Cenię sobie własny styl pracy oraz dowolność w tworzeniu moich fotografii. Jak każdy weselny fotograf lubię szczere emocje, są dla mnie esencją każdego zdjęcia.
W związku z tym, że fotografia ślubna jest moją największa pasja, to zdobywanie doświadczeń i nowych umiejętności sprawia mi wielką przyjemność. Cenię sobie naturalność i dobre relacje z ludźmi. Dlatego nasza współpraca powinna być równie naturalna i dobra. Wasze zaufanie, którym możliwe że mnie obdarujecie, jest dla mnie znakiem, że mogę związać się z Wami emocjonalnie i zaangażować się w pełni w zadanie jakie mi powierzycie. A to, co mogę Wam na początek zaproponować z mojej strony, to:

oferta upw                Czyli, jak mniej więcej wygląda mój dzień pracy z Wami. Dwa dni przed ślubem, uzgadniam z Tobą scenariusz dnia. Uzyskuję wszystkie ważne informacje, adresy etc. Reportaż zaczynam zazwyczaj w połowie przygotowań kosmetycznych, około godziny 10.00-11.00. Staram się fotografować wszystko co istotne w tym dniu. Towarzyszę przy przygotowaniach. Pracuję tak, by nikogo nie stresować. Staram się uchwycić wszelkie emocje jakie zauważam oraz detale które mnie otaczają. Oswajam Was oraz gości z moją osobą i stylem pracy.
               W kościele zawsze odwiedzam księdza okazując legitymację upoważniającą do wykonywania fotografii w miejscach sakralnych. Lokuję się w dogodnym dla mnie miejscu. W kościele/USC nie używam lampy błyskowej, korzystam ze światła zastanego. Przemieszczam się pomiędzy ławkami, fotografuję gości i staram się nikogo nie rozpraszać swoją osobą. Lubię tworzyć kadry z rożnych perspektyw. Cenię sobie naturalność. Najlepiej kiedy nie patrzycie w obiektyw, nie zwracacie na mnie uwagi. Na sali utrwalam elementy wystroju, detale, emocje Wasze i gości, obserwuję co się dzieje. Wczuwam się w klimat. Na weselu powstaje połowa całego reportażu. Wiem, że lubicie mieć zdjęcia grupowe, u mnie też ich nie brakuje.
Jestem z Wami do końca oczepin. Moja praca dobiega końca około godziny 1.00. Najbardziej czasochłonne zadanie przede mną. Obróbka. Każde zdjęcie jest ,,poprawiane indywidualnie. Średni czas obróbki materiału to około 2 tygodnie od momentu rozpoczęcia pracy nad nim. Na pewno w szczycie sezonu zdarzy się tak, że Wasze zdjęcia zacznę obrabiać dopiero po okresie kilku tygodni.

Pamiętajcie, że jakość zdjęć przeze mnie upublicznionych uległa kompresji. Dostajecie ode mnie na nośniku zdjęcia oryginalnej wielkości i o dużej jakości. Idealnie nadających się do wywoływania na papierze fotograficznym różnego formatu. Zachęcam Was do wywoływania zdjęć. Taka forma wygląda znacznie lepiej niż na monitorach czy telewizorach.                 Plener to zazwyczaj nieodłączna część mojego reportażu. Najwygodniej dla nas, to stworzyć te zdjęcia w innym dniu. Nie lubię ograniczeń czasowych. Jeśli nie macie w krótkim okresie po ślubie czasu, nie ma problemu, realizacja pleneru nie jest ograniczona terminowo. Wspólnie wybieramy lokalizację na zdjęcia, mogą być to miejsca bliskie Waszym sercom lub takie, które Wam się po prostu podobają. Może to być spacer po lesie, wędrówka po górach czy przechadzka po bieszczadzkich szlakach. Jestem otwarty na propozycje. Środki transportu, koszty dojazdów i ewentualne opłaty za bilety i wejściówki są po Waszej stronie.
Nie czekam z oddaniem materiału ślubnego do finalizacji pleneru. Oddaję Wam pendrive z miejscem na przyszłe zdjęcia z sesji (udostępnię Wam je online, w momencie, gdy będą gotowe). Co do miejsca i daty pleneru, umówimy się na konkretny termin. Pojedziemy gdzie tylko zechcecie. To nasze wspólne dzieło. Skupię się na Waszych uczuciach, na szczerych emocjach. Chcę, byście czuli się swobodnie i ulegli swojej miłości. Mnie już znacie, nie krępuje Was aparat, ani moja osoba, zawsze panuje luźna atmosfera. Średnio jest to 3 do 5 godzin. Ilość zdjęć nas nie ogranicza. Zazwyczaj na plenerach towarzyszy mi asystent.
Istnieje możliwość pleneru zagranicznego, nie dłuższego niż 3 dni. Wszelkie koszty z tym związane są po Waszej stronie (loty, nocleg). Dopłata do takiego pleneru to 500 zł. Macie inne propozycje? ustalimy je indywidualnie.

zasieg pracy           Jestem z Przemyśla w województwie podkarpackim. To główne miejsce mojej pracy. Jestem mobilny i nie mam problemu z dojazdami. Nie mam też problemów z bardziej odległymi miejscami. W związku z pracą zawodową w dni powszednie oraz częstymi zobowiązaniami fotograficznymi zaplanowanymi na dni po Waszym ślubie, staram się nie zapuszczać dalej niż 250 km od Przemyśla. Dojazd w obszarze powiatu przemyskiego jest w cenie. Koszty dojazdu do innych lokalizacji są następujące. W promieniu do 50 km od granicy powiatu przemyskiego koszt dojazdu to 50 zł, w promieniu do 100 km – 100 zł, a w promieniu do 250 km dopłata wynosi 200 zł. Cenę należy doliczyć do ceny reportażu i jest uwzględniona w kwocie znajdującej się w umowie. W cenie dojazdu wliczony jest też dodatkowy dojazd w miejsce spotkania podczas pleneru ślubnego w okolicy miejsca Waszego ślubu.                 Mój czas i amortyzacja sprzętu mają swoją cenę, dostosowaną do ilości pracy, jest zależna od przejechanych kilometrów, użytych materiałów i pochłoniętej energii. Cena jest jedna, nie oferuję kilku pakietów oferuję produkt twórczy, którym jest finalny reportaż ślubny. Bym mógł Wam wycenić swoją usługę, poinformujcie mnie o dacie i miejscach reportażu.
Dzięki zdjęciom które zamieszczam na profilach społecznościowych TF i na tej stronie, macie wgląd w mój styl, w jakość zdjęć i ogólny efekt. Dzięki tym zdjęciom do mnie trafiliście. Dlatego bardzo zależy mi na tym, by móc pokazać Wasze zdjęcia. To istotny element promocji mojej pracy, pomagający przyszłym parom młodym do mnie dotrzeć i podjąć decyzję o współpracy. Cenię sobie Waszą prywatność, dlatego poinformujcie mnie o decyzji. Nie mam zamiaru nikogo pokazywać w złym świetle. Nie robię kompromitujących zdjęć. Na swojej stronie wykorzystuję około 1/3 z finalnego materiału, na portalach społecznościowych pojedyncze, ciekawsze kadry. Jestem ugodowy i jak coś Wam się nie spodoba, to dojdziemy do porozumienia. Dajcie znać, to bardzo ważne.                 Jeśli jesteście już pewni, że chcecie podjąć współpracę właśnie ze mną, to zapraszam. Termin jest Wasz w momencie spisania umowy i wpłacenia zadatku w wysokości 500 zł. Reszta kwoty dopiero w momencie odbioru gotowego materiału. Jeśli chodzi o termin oddania Waszych zdjęć to wszystko zależy od daty ślubu. Zdjęcia obrabiam na bieżąco. Nie powinniście czekać dłużej niż 3 miesiące.

Terminy sobotnie od maja do października:


2019 rok, wolne soboty to:
4 i 11 maja / 1 i 15 czerwca / 20 lipca / 24 sierpnia / 7 września / 19 października


2020 rok, wolne soboty to:
2, 16, 23 i 30 maja / 4, 11, 18 i 25 lipca / 1 i 8 sierpnia / 12, 19, 26 września / 3, 10, 17, 24 i 31 Października


Przyjmuję też zlecenia na 2021 rok. Jest już kilka sobót zajętych. O terminy w innych miesiącach i na dni inne niż sobota, musicie zapytać. Zapraszam do kontaktu.                              Nie określam maksymalnej ilości oddanych zdjęć. Przy standardowym ślubie, minimalna ilość to jak nazwa wskazuje – 1000 klatek – Thousand Frames. Zazwyczaj liczba finalna oscyluje w okolicach 1400-1800. Do tego kadry z sesji plenerowej 100-300 zdjęć. Wszystko zależy od miejsca, ilości osób i atmosfery.

Macie pytania? Pytajcie na FB lub telefonicznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy