13335606_10209598091092038_6950401484441939190_n

      Cześć! Miło mi, że tu trafiliście. Mam na imię Marcin i mogę być do Waszej dyspozycji jako fotograf. Jestem otwarty na nowe wyzwania. Na co dzień pracuję w agencji reklamowej oraz w wydawnictwie prasowym. Od kilkunastu lat pasjonuję się fotografią reportażową, od kilku fotografią ślubną. Cenię sobie własny styl pracy oraz dowolność w tworzeniu moich fotografii. Jak każdy weselny fotograf lubię szczere emocje, są dla mnie esencją każdego zdjęcia.

W związku z tym, że fotografia ślubna to przede wszystkim moja pasja to zdobywanie doświadczeń i nowych umiejętności sprawia mi wielką przyjemność. Cenię sobie naturalne fotografie i dobre relacje z ludźmi. Dlatego nasza współpraca powinna być równie naturalna i bezstresowa. Zaufanie którym możliwe, że mnie obdarujecie jest dla mnie znakiem, że mogę związać się z Wami emocjonalnie i zaangażować się w pełni w zadanie jakie mi powierzycie.

 

W uproszczeniu:

Reportaż od przygotowań do końca oczepin (około 1500 obrobionych zdjęć).

Plener w inny dzień (około 200 obrobionych zdjęć).

Pendrive w drewnianym pudełku.

 

Czyli, jak mniej więcej wygląda mój dzień pracy z Wami

              Po wcześniejszym uzgodnieniu miejsca i godziny, zaczynam od przygotowań kosmetycznych. Wszystko uzgodnimy mniej więcej 2 dni przed Waszą datą. Zazwyczaj zaczynam ok. godz. 10.00. Fotografuję wszystkich i wszystko wokół. Towarzyszę Wam przy przygotowaniach. Pracuję tak, byście nie czuli się skrępowani. Staram się uchwycić wszelkie emocje jakie zauważam oraz detale. Oswajam Was oraz gości weselnych z moją osobą i stylem pracy.

W kościele zawsze odwiedzam księdza, przedstawiam się, okazuję legitymację upoważniającą do wykonywania fotografii w miejscach sakralnych. Lokuję się z całym sprzętem fotograficznym w dogodnym dla mnie miejscu, blisko Was, lecz na tyle z boku, by nikomu nie wadzić. W kościele/USC nie używam lampy błyskowej, korzystam ze światła zastanego. Przemieszczam się pomiędzy ławkami i staram się być na tyle cicho, by nikogo nie rozpraszać. Lubię tworzyć kadry z rożnych perspektyw. Cenię sobie naturalność. Najlepiej kiedy nie patrzycie w obiektyw, nie zwracacie na mnie uwagi. Na sali utrwalam elementy wystroju, detale, emocje Wasze i gości, obserwuję co się dzieje. Wczuwam się w klimat. Na sali powstaje połowa całego materiału fotograficznego. Wiem, że pozowane zdjęcia mają swoich zwolenników, szczególnie te grupowe, u mnie też ich nie brakuje, dlatego oferuję zdjęcia grupowe.

Jestem z Wami do końca oczepin. Moja praca w dniu ślubu dobiega końca około godziny 1.00. Najbardziej czasochłonne zadanie przede mną. Obróbka. Każde zdjęcie jest ,,poprawiane indywidualnie. Średni czas obróbki materiału to 1-2 tygodnie od momentu rozpoczęcia pracy nad nim. Może zdarzyć się tak, że Wasze zdjęcia zacznę obrabiać dopiero po okresie kilku tygodni.

Plener to zazwyczaj nieodłączna część naszej współpracy. Najwygodniej dla nas, aby był to inny dzień. Nie lubię plenerów ograniczonych czasowo. Jeśli nie macie w krótkim czasie po ślubie możliwości na plener, nie ma problemu, realizacja jest bezterminowa. Nie czekam z oddaniem materiału ślubnego do finalizacji pleneru. Oddaję Wam pendrive z miejscem na zdjęcia z pleneru (udostępnię Wam go online, w momencie, gdy będzie gotowy). Co do miejsca i daty pleneru, umówimy się na konkretny termin. Pojedziemy gdzie tylko zechcemy. Plener to nasze wspólne dzieło. Skupiam się na Waszych uczuciach, na szczerych emocjach. Chcę, byście poczuli się jak na pierwszej randce, ulegli swojej miłości. Mnie już znacie, nie krępuje Was aparat, ani moja osoba, zawsze panuje luźna atmosfera i miło spędzamy czas. Średnio jest to 3-5 godzin. Ilość zdjęć nas nie ogranicza. Zazwyczaj na plenerach towarzyszy mi asystent.

        Ceny tutaj nie znajdziesz, by ją poznać musisz się ze mną skontaktować.
Mój czas i amortyzacja sprzętu mają swoją cenę, dostosowaną do ilości pracy, jest zależna od przejechanych kilometrów, użytych materiałów i pochłoniętej energii.

Cena jest jedna, nie oferuję pakietów brylantowo-diamentowych, super, hiper, maxi exclusive, etc. Oferuję produkt twórczy, którym jest finalny reportaż ślubny, zapisany na pendrivie.

Bym mógł Wam wycenić swoją usługę, musicie mnie poinformować o miejscach reportażu. Istotną kwestią przy wycenie jest Wasza zgoda lub jej brak na wykorzystanie przez Thousand Frames Waszego wizerunku do celów promocyjnych moich usług. Promocja z użyciem Waszych zdjęć dotyczy strony na której własnie jesteś oraz fanpage na Facebooku i na Instagramie. Oczywiście z zachowaniem szacunku dla intymności i Waszej prywatności. Nie mam zamiaru nikogo niczym obrażać czy stawiać w złym świetle. Zero kompromitujących zdjęć (takich nie robię). Na swojej stronie wykorzystuję około 1/3 z finalnego materiału, na portalach społecznościowych pojedyncze, ciekawsze kadry. Należy pamiętać, że zdjęcia upubliczniane online ulegają niestety znacznej kompresji jakościowej.

            Jeśli jesteście już pewni, że chcecie podjąć współpracę właśnie ze mną, to zapraszam. Termin jest Wasz w momencie spisania umowy i wpłacenia zadatku w wysokości 500 zł. Reszta kwoty dopiero w momencie odbioru gotowego materiału.

            Jeśli chodzi o termin oddania Waszych zdjęć to wszystko zależy od daty ślubu. Zdjęcia obrabiam na bieżąco. Nie powinniście czekać dłużej niż 3 miesiące.

                 Nie określam maksymalnej ilości oddanych zdjęć. Przy standardowym ślubie, minimalna ilość to jak nazwa wskazuje – 1000 klatek – Thousand Frames. Zazwyczaj liczba finalna oscyluje w okolicach 1400-1800. Do tego kadry z sesji plenerowej 100-300 zdjęć.         

Macie pytania? Pytajcie na FB lub telefonicznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy