13335606_10209598091092038_6950401484441939190_n

      Jestem Otwarty na nowe wyzwania. Na co dzień pracuję w agencji reklamowej oraz w wydawnictwie prasowym. Od kilkunastu lat pasjonuję się fotografią reportażową, od kilku fotografią ślubną. Cenię sobie własny styl pracy oraz dowolność w tworzeniu moich fotografii. Jak każdy weselny fotograf lubię szczere emocje, są dla mnie esencją każdego zdjęcia.

W związku z tym, że fotografia ślubna to przede wszystkim moja pasja to zdobywanie doświadczeń i nowych umiejętności sprawia mi wielką przyjemność. Cenię sobie naturalne fotografie i dobre relacje z ludźmi. Dlatego nasza współpraca powinna być równie naturalna i bezstresowa. Zaufanie którym możliwe, że mnie obdarujecie jest dla mnie znakiem, że mogę związać się z Wami emocjonalnie i zaangażować się w pełni w zadanie jakie mi powierzycie.

Czyli, jak mniej więcej wygląda mój dzień pracy z Wami

              Po wcześniejszym uzgodnieniu miejsca i godziny, zaczynam od przygotowań fryzjersko-kosmetycznych. Wszystko uzgodnimy mniej więcej 2 dni przed Waszą datą. Zazwyczaj zaczynam ok. godz. 10.00. Fotografuję wszystkich i wszystko wokół. Towarzyszę Wam przy przygotowaniach. Pracuję tak, byście nie czuli się skrępowani. Staram się uchwycić wszelkie emocje jakie zauważam oraz detale. Oswajam Was oraz gości weselnych z moją osobą i stylem pracy.

W kościele zawsze odwiedzam księdza, przedstawiam się, okazuję legitymację upoważniającą do wykonywania fotografii w miejscach sakralnych. Lokuję się z całym sprzętem fotograficznym w dogodnym dla mnie miejscu, blisko Was, lecz na tyle z boku, by nikomu nie wadzić. W kościele/USC nie używam lampy błyskowej, korzystam ze światła zastanego. Przemieszczam się pomiędzy ławkami i staram się być na tyle cicho, by nikogo nie rozpraszać. Lubię tworzyć kadry z rożnych perspektyw. Cenię sobie naturalność. Najlepiej kiedy nie patrzycie w obiektyw, nie zwracacie na mnie uwagi.
Na sali, zanim podadzą obiad, mam chwilę czasu, by spokojnie rozstawić się ze sprzętem. Fotografuję elementy wystroju sali, detale, emocje Wasze i gości, obserwuję co się dzieje.

Wczuwam się w klimat. Na sali powstaje połowa całego materiału fotograficznego. Wiele godzin zabaw, śmiechów i wygłupów. Pamiętajcie, że jestem do Waszej dyspozycji, jeżeli chcecie zdjęcie z rodziną przy stole, mówcie!
Wiem, że pozowane zdjęcia mają swoich zwolenników, szczególnie te grupowe, u mnie też ich nie brakuje, dlatego oferuję zdjęcia grupowe.

Jestem z Wami do końca oczepin. Moja praca w dniu ślubu dobiega końca około godziny 1.00. Najbardziej czasochłonne zadanie przede mną. Obróbka. Każde zdjęcie jest ,,poprawiane indywidualnie. Godziny przed monitorem, przeglądanie, ocenianie, poprawianie. Średni czas obróbki materiału to 1-2 tygodnie od momentu rozpoczęcia pracy nad materiałem. W szczycie sezonu, obowiązuje kolejność chronologiczna. Może zdarzyć się tak, że Wasze zdjęcia zacznę obrabiać dopiero po okresie kilku tygodni.

Plener to zazwyczaj nieodłączna część naszej współpracy. Najwygodniej dla nas, aby był to inny dzień. Nie lubię plenerów ograniczonych czasowo. Jeśli nie macie w krótkim czasie po ślubie możliwości na plener, nie ma problemu, realizacja jest bezterminowa. Nie czekam z oddaniem materiału ślubno-weselnego do finalizacji pleneru. Oddaję Wam pendrive z miejscem na zdjęcia z pleneru (udostępnię Wam go online, w momencie, gdy będzie gotowy).

Co do miejsca i daty pleneru, umówimy się na konkretny termin. Pojedziemy gdzie tylko zechcemy. Cenię naturalność, więc nie ma co planować i się stresować pozowaniem. Na bieżąco wpadną nam ciekawe pomysły do głowy. Plener to nasze wspólne dzieło. Skupiam się na Waszych uczuciach, na szczerych emocjach. Chcę, byście poczuli się jak na pierwszej randce, ulegli swojej miłości. Mnie już znacie, nie krępuje Was aparat, ani moja osoba, zawsze panuje luźna atmosfera i miło spędzamy czas. Średnio jest to 3-5 godzin. Ilość zdjęć nas nie ogranicza. Zazwyczaj na plenerach towarzyszy mi Patryk z Motion Frames.

        Mój czas i amortyzacja sprzętu mają swoją cenę, dostosowaną do ilości pracy, jest zależna od przejechanych kilometrów, użytych materiałów i pochłoniętej energii.

Cena jest jedna, nie oferuję pakietów brylantowo-diamentowych, super, hiper, maxi exclusive, etc. Oferuję produkt twórczy, którym jest finalny reportaż ślubny, zapisany na pendrivie.

Bym mógł Wam wycenić swoją usługę, musicie mnie poinformować o miejscach reportażu. Istotną kwestią przy wycenie jest też Wasza zgoda lub jej brak na wykorzystanie przez Thousand Frames Waszego wizerunku do celów promocyjnych moich usług. Promocja z użyciem Waszych zdjęć dotyczy strony thousandframes.pl, fanpage na Facebooku oraz na Instagramie. Oczywiście z zachowaniem szacunku dla intymności i Waszej prywatności. Nie mam zamiaru nikogo niczym obrażać czy stawiać w złym świetle. Zero kompromitujących zdjęć (takich nie robię). Na swojej stronie wykorzystuję około 1/3 z finalnego materiału, na portalach społecznościowych pojedyncze, ciekawsze kadry. Należy pamiętać, że zdjęcia upublicznione online uległy kompresji jakościowej. Rezygnacja ze zdjęć z przygotowań nie wpływa znacząco na obniżenie ceny.

            Jeśli jesteście już pewni, że chcecie podjąć współpracę właśnie ze mną, to zapraszam, wolne terminy – szczególnie te w sezonie, szybko znikają. Niektórzy rezerwują już 2 lata wcześniej. Termin jest Wasz w momencie spisania umowy i wpłacenia zadatku w wysokości 500 zł. Reszta kwoty dopiero w momencie odbioru gotowego materiału.

            Jeśli chodzi o termin oddania Waszych zdjęć. Nie jest łatwo ustalić konkretnie kiedy. Wszystko zależy od daty ślubu. Zawsze obowiązuje kolejka. Zdjęcia obrabiam na bieżąco. Wspominałem o tym, że obróbka jednego ślubu to mniej więcej 2 tygodnie. Jeśli śledzicie mój fanpage na FB, zauważycie na jakim etapie obróbki jestem i kiedy zacząłem Wasze fotografie. Nie powinniście czekać dłużej niż 2 miesiące.

            Mówią, że to nie aparat robi zdjęcia, tylko człowiek. Oprócz ,,oka fotografa, cenimy również i jakość samych zdjęć. Większości klientów podobają się kontrastowe i kolorowe kadry z dużą ilością szczegółów. Tu sam ,,talent fotografa nie wystarczy. Konieczny jest dobrej jakości sprzęt. A skoro świadczy się usługi odpłatnie, jakość musi być na najwyższym poziomie. Wybrałem aparat pełno klatkowy marki Nikon. W chwili obecnej moim głównym aparatem jest model D810.
                Obiektywy stałoogniskowe – to z nimi pracuję, pozwalają uzyskać najlepszą jakość. W plecaku mam szerokie spectrum ogniskowych, od superszerokokątnego 14mm do wąskiej portretówki 135mm. Zdjęcia tworzę głównie przy pomocy obiektywów marki Sigma z serii ART. 20mm, 35mm, 50mm i 85mm – ze światłem 1.4. W celu uzyskania ciekawych efektów, salę doświetlam lampą Nikona, a plenery Quadralite Atlas600TTL.

                 Nie określam maksymalnej ilości oddanych zdjęć. Przy standardowym ślubie, minimalna ilość to jak nazwa wskazuje – 1000 klatek – Thousand Frames. Zazwyczaj liczba finalna oscyluje w okolicach 1300-1800. Do tego kadry z sesji plenerowej 100-300 zdjęć. Wszystko zależy od Was i od miejsca.

             Współpracuję z Patrykiem, filmowcem z Motion Frames. Specjalizuje się w nowoczesnych klipach 30-45 minutowych z całego Waszego dnia. Jest elastyczny i twórczy. Grafik z zamiłowania, filmowiec z pasji. Często działamy wspólnie, dogadujemy się świetnie, wymieniamy sprzętem i udzielamy porad. Ma podobny styl pracy co ja. Charakteryzuje go innowacyjność i elastyczność. Używa Nikona D750, sprawnie montuje i co najważniejsze, nie komplikuje mi pracy.

 

Macie pytania? Pytajcie, czy na FB czy telefonicznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy